facebook

Deser śliwkowy bez pieczenia

1 Posted by - 17 listopada 2013 - Przepisy

Deser śliwkowy, bez pieczenia. Nas najbardziej zachwycił jego piękny, bordowy kolor – po prostu uczta dla oczu! Spód zainspirowanym wegańskimi deserami smakuje jak śliwki w czekoladzie, do tego lekka „galaretka” śliwkowa.  Deser zawiera bardzo mało cukru i kalorycznych dodatków, do tego jest bardzo zdrowy. Dajcie się skusić! Choć wolimy nieco cięższe ciasta, w stylu brownies to była miła odmiana. Do wypróbowania w sezonie śliwkowym, jeszcze zdążycie!

Składniki na mały torcik ok. 17 cm średnicy.

Spód:

120 g  suszonych śliwek kalifornijskich,

80 g migdałów,

50 g gorzkiej czekolady.

Masa:

350 g pure ze śliwek (najlepiej japońskich – takich),

1 łyżka ekstraktu waniliowego, 1 łyżka rumu,

miód do smaku (niekoniecznie, jeśli śliwki były słodkie),

1 łyżka płaska agaru lub żelatyny.

Jeśli nie macie takiej małej foremki możecie zrobić deser w tortownicy o średnicy 20 cm lub w dwóch keksówkach. Wszystkie składniki  na spód miksujemy w blenderze do uzyskania zbitej kuli ciasta. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia i równo rozsmarowujemy spód (może się nieco lepić). Wkładamy do zamrażarki na czas przygotowania masy. Pure śliwkowe umieszczamy w rondelku, dodajemy wszystkie składniki poza agarem i podgrzewamy na średnim ogniu. Masę gotujemy ok. 4 minuty. Pamiętajcie, że im dłużej będziecie podgrzewać pure, tym ciemniejszy będzie miało kolor. Dodajemy agar i gotujemy jeszcze ok. 2 minuty.

Jeśli używacie żelatyny, namoczcie ją w niewielkiej ilości zimnje wody przez 5 minut, aż napęcznieje. Dodajcie do gorącego musu (już bez dodatkowego gotowania) i mieszajcie, aż cała się rozpuści.

Masę przecieramy przez sito by pozbyć resztek skórek, wylewamy na spód i odkładamy do wystygnięcia. Następnie wkładamy do lodówki na ok 1-1,5 h, aż masa całkiem stężeje. Spód może się nieco kleić, dlatego przed krojeniem deser dobrze jest mocno schłodzić (np. przez 30 minut w zamrażarce).

Smacznego!

deser śliwkowydeser śliwkowydeser śliwkowydeser śliwkowy

Share on FacebookShare on LinkedInShare on Google+Share on StumbleUponShare on Yummly

11 Comments

  • Natalie 17 listopada 2013 - 21:04 Reply

    Kolor to ma cudowny ! :)

  • Shiral 17 listopada 2013 - 21:12 Reply

    U mnie śliwek już nigdzie nie ma, ale może w następnym roku zrobię. Kuszące…

    • Candy Company 19 listopada 2013 - 16:45 Reply

      Może uda Ci się jeszcze znaleźć śliwki w supermarketach:) japońskie często są dostępne cały rok…

  • piegusek1976 17 listopada 2013 - 21:24 Reply

    rzeczywiście kolory piękne tego deseru!! idealne na tą szarówę za oknem:) bardzo ciekawy przepis, pozdrawiam

  • Kraina Miodem Płynąca 17 listopada 2013 - 22:16 Reply

    O ja, galaretki śliwkowej jeszcze nie jadłam, ale, że śliwki lubię, to podejrzewam, że na pewno by mi posmakowała! :) A do tego jaki cudowny ma kolor! Bardzo fajny pomysł, bardzo! :)

    • Candy Company 19 listopada 2013 - 16:50 Reply

      Dziękuję:) Ja też bardzo lubię śliwki, w każdej postaci – szkoda, że sezon już się kończy…

  • wedelka 17 listopada 2013 - 23:47 Reply

    Rewelacyjny kolor :)

  • Klaudia- chochlikikuchenne 19 listopada 2013 - 09:50 Reply

    Genialne!
    Zarowno spod z suszonych sliwek, migdalow i czekolady, jak i sama galaretka sliwkowa brzmia oblednie! Co za polaczenie <3

    • Candy Company 19 listopada 2013 - 16:47 Reply

      Dziękuję:) obydwie warstwy można śmiało użyć przy innych deserach, zwłaszcza spód!

  • taki tam typu co ja tam wiem 17 października 2015 - 00:57 Reply

    Uwaga: nie można jej zagotować, żelatyna rozpuszcza się już w 50ºC! Spowoduje to osłabienie lub utratę jej właściwości żelujących. Z tego powodu bezpieczniej rozpuścić żelatynę w kąpieli wodnej.

    • Candy Company 17 października 2015 - 11:47 Reply

      Ja użyłam agaru w tym przepisie i mus miał świetną, zwartą konsystencję, ale dziękuję za słuszną uwagę – dodam notkę do przepisu :)

    Leave a reply

    Translate »