facebook

Bolo de mel – tradycyjny piernik na melasie, specjalność Madery

0 Posted by - 7 grudnia 2016 - ciasta drożdżowe, piernik / gingerbread, Przepisy

Bolo de mel to tradycyjny piernik wypiekany na Maderze, podobno jeden z jej najstarszych deserów. Jeśli ktoś z Was odwiedził to niesamowite miejsce pewnie zauważył stosy tych mniejszych i większych okrągłych ciast w każdym markecie czy sklepie z pamiątkami. Bolo de mel przygotowuje się z użyciem melasy z trzciny cukrowej (a nie miodu) czyli mel de cana – co znaczy po portu miód trzcinowy. Poza winami Madera słynie z trzciny cukrowej i wytwarzanych z niej melasy czy np. rumu i bimbru.

Bolo de mel wypieka się tradycyjnie 8 grudnia, podobno tylko upieczony w ten dzień jest dobry :) Dzięki dodatkowi melasy ciasto można bardzo długo przechowywać (czytałam o 5 latach!). Ciasto jest nieodłącznym bożonarodzeniowym smakołykiem w domach mieszkańców Madery, często piecze się jego większą ilość na cały rok. Inną tradycją jest to, że ciasta nie kroi się nożem, tylko odrywa kawałki rękami.

Najpopularniejszy przepis jaki znalazłam wykorzystywał ciasto chlebowe (może chodziło o zakwas, nie dało mi się ustalić), ale ponieważ nie jest to popularny składnik zdecydowałam się wykorzystać przepis ze zwykłymi drożdżami. Dodatkowo do ciasta dodaje się dodatkiem sodę do pieczenia, zaintrygowano mnie to :)

Bolo de mel jest naprawdę pyszny, wygląda na to, że włączę go do stałego świątecznego menu :) Ciasto rozpływa się w ustach, jest miękkie, delikatne i jednocześnie zwarte. Aromatyczne i inne niż pierniki jakie jadłam do tej pory. Nieskromnie przyznam, że lepsze niż te kupne…

Ciasto próbowałam ok. 1,5 tygodnia po upieczeniu i było bardzo dobre, więc jeśli upieczecie je z poślizgiem nic się nie stanie!

Ten wpis bierze udział w konkursie Zblogowani.pl i Olympus – Fotografuj! Aparat jest moja trzecia ręka, choć ciągle szukam sprzętu idealnego :) Wszędzie widzę malownicze kadry, w myślach planuję kolejne sesje zdjęciowe – jestem bardzo ciekawa jakie możliwości dałby mi aparat Olympus E-PL8, dlatego trzymajcie kciuki! :)

Zmodyfikowany przepis pochodzi z tej strony.

Składniki na formę 23-24 cm lub 2 mniejsze chlebki 16 cm, albo 4 małe 12 cm.

Ciasto

50 g rodzynków

50 g posiekanych orzechów włoskich

50 g posiekanych migdałów

310 g mąki

1 łyżeczki sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki mielonych goździków

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki mielonego anyżu

225 g miękkiego masła

40 g smalcu

150 g drobnego brązowego cukru

2 małe jajka

7 g suchych drożdży (1 paczka) lub 25 g świeżych, zmieszanych z 1/4 szkl. letniej wody

200 g melasy z trzciny cukrowej

kilka blanszowanych migdałów do dekoracji

ok. 60 -120 ml słodkiego wina Madera lub Porto

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Bakalie mieszamy z 1/2 szkl. mąki, odkładamy. Resztę maki przesiewamy z przyprawami i sodą i odkładamy.

Masło ucieramy ze smalcem i cukrem na puszystą masę, dodajemy po 1 jajku, miksując po każdym dodaniu. Do masy wlewamy drożdże rozpuszczone w letniej wodzie i mieszamy. Następnie dodajemy na przemian w 2-3 partiach mąkę z przyprawami i melasę. Na końcu ciasto łączymy z bakaliami.

Ciasto przekładamy do miski natłuszczonej olejem, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na o. 1,5 h – urośnie mało, nie jak zwykłe ciasto drożdżowe, ale jego konsystencja zrobi się lżejsza i „gąbczasta”. Po tym czasie ciasto krótko zarabiamy (jest dość luźne i klejące), przekładamy do foremki lub foremek wyłożonych papierem do pieczenia (dno) natłuszczonych i wysypanych mąką (boki). Ponownie odkładamy na ok. 1,5 -2 h do wyrośnięcia (ciasto znowu wyrośnie bardzo mało).

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 165 C, duże ciasto ok. 35-40 minut, mniejsze ok. 25-30 minut, do suchego patyczka.

Po ostudzeniu smarujemy winem (z każdej strony), odkładamy na kilka minut, żeby trochę obeschło, zawijamy w folię spożywczą i odkładamy do lodówki lub chłodnego miejsca (można je też zamrozić). Przed podaniem ponownie smarujemy ciasto winem.

Bolo de mel dekoruje się z wierzchu blanszowanymi migdałami lub innymi bakaliami – można to zrobić przed pieczeniem lub zaraz po wyjęciu ciasta z piekarnika, kiedy jest jeszcze miękkie (ja dekorowałam przed pieczeniem, ale sporo migdałów się zapadło…)

Smacznego!

Madeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy ComapnyMadeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy ComapnyMadeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy ComapnyMadeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy ComapnyMadeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy ComapnyMadeira honey cake - bolo de mel recipe. Food photography by Candy Comapny

zBLOGowani.pl

Share on FacebookShare on LinkedInShare on Google+Share on StumbleUponShare on Yummly

No comments

Leave a reply

Translate »