facebook

Tort agrestowy z matcha i czarnymi malinami

0 Posted by - 20 lipca 2016 - ciasta z owocami / fruit cakes, Przepisy, tort/ layer cake

Tort agrestowy z matcha i czarnymi malinami (tak są takie! :) ). Musowy, lekki, owocowy, letni. To jeden z tych przepisów, w których wiedziałam od początku do końca jak będzie wyglądał tort i zdjęcia, i dodatku wersja, którą oglądacie jest bardzo bliska ideału :)

Delikatny biszkopt z matcha, puszysty mus o smaku agrestu z malinami przełamującymi słodycz masy, koniecznie do spróbowania w sezonie agrestowym!

Pierwszy raz robiłam mus z dodatkiem bezy szwajcarskiej i jestem zachwycona jego konsystencją, jest lekki i puszysty, a jednocześnie zwarty i „konkretny”, pewnie gdyby nie dodatek kwaskowatych owoców byłby za słodki, ale tak wyszedł idealny :)

Czarne maliny mogą być ciężkie do zdobycia (ja mam je z działki teściów). Są drobniejsze niż popularna różowa odmiana, a smaku przypominają połączenie malin i jeżyn. Jeśli ich nie znajdziecie można je zastąpić zwykłymi malinami lub mieszanką malin i jeżyn.

Składniki na tort piętrowy 18 cm i 12 cm lub tort 23-24 cm.

Biszkopt

100 g białej czekolady

50 g mleka

5 jajek

150 g drobnego cukru

110 g mąki

2 łyżki matcha w proszku

Czekoladę i mleko rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odkładamy do wystygnięcia. Mąkę przesiewamy z matcha.

Jajka ubijamy z cukrem, aż potroją objętość i będą jasne i puszyste (ok. 10 minut mikserem ręcznym lub 5 stacjonarnym), wstążka masy upuszczona z łyżki powinna utrzymywać się na powierzchni piany przez kilka sekund.

Do piany w 3 turach dodajemy suche składniki i mieszamy delikatnie, ale szybko, by nie uszkodzić piany.

Na końcu dodajmy przestudzoną czekoladę i mieszamy do połączenia składników.

Biszkopt pieczemy w 170 C przez ok 30 minut (w małych formach) lub ok. 40 minut w formie 23 cm, lub w formach 18 i 12 cm, lub do suchego patyczka.

Mus agrestowy z malinami

600 g agrestu

łyżka cukru

150 g białej czekolady

3 łyżeczki żelatyny

75 g białek (2 białka)

110 g drobnego cukru

200 g śmietany kremówki 36%

oraz ok. 200 czarnych i zwykłych malin

Agrest myjemy i usuwamy szypułki, zasypujemy cukrem i prażymy na średnim ogniu, aż mniej więcej połowa odparuje i zostanie gęsty dżem. Owoce przecieramy przez sitko (część pestek wrzuciłam z powrotem do przetartych owoców). Do gorących dodajemy połamaną czekoladę, odkładamy na chwilę i mieszamy, aż cała czekolada się rozpuści.

Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości zimnej wody, odkładamy do napęcznienia.

Z białek i cukru przygotowujemy bezę szwajcarską. Oba składniki umieszczamy w misce na kąpieli wodnej i cały czas mieszając podgrzewamy, aż powstanie jasna piana, cukier się rozpuści i beza osiągnie temperaturę 60 C. Jeśli nie macie termometru sprawdźcie czy cały cukier się rozpuścił i beza jest gorąca – jeśli tak, to jest gotowa.

Masę agrestowo czekoladową najpierw łączymy z podgrzana, rozpuszczoną żelatyną (10-15 s w mikrofalówce, lub na kąpieli wodnej), następnie z bezą szwajcarską. Na końcu dodajemy śmietankę kremówkę ubitą na pół sztywno.

Złożenie

Biszkopt obkrawamy z każdej strony, kroimy na 2 blaty. Pierwszy blat wkładamy do obręczy lub do tortownicy, wykładamy na niego mus i w masę wciskamy maliny, przykrywamy drugim blatem lekko dociskając. Wierzch przykrywamy folią. Tort wkładamy do lodówki do zastygnięcia na kilka godzin lub całą noc.

Przed podaniem tort agrestowy posypujemy cukrem pudrem, kwiatami, agrestem i malinami.

Smacznego!

Matcha gooseberry mousse cake with black raspberriesMatcha gooseberry mousse cake with black raspberriesMatcha gooseberry mousse cake with black raspberriesMatcha gooseberry mousse cake with black raspberriesMatcha gooseberry mousse cake with black raspberriesMatcha gooseberry mousse cake with black raspberries

Share on FacebookShare on LinkedInShare on Google+Share on StumbleUponShare on Yummly

8 Comments

  • opakowania na zamówienie 27 lipca 2016 - 11:51 Reply

    Jest obłędny! Tak wygląda, ale zapewne smakuje tak samo :)

    • Candy Company 28 lipca 2016 - 21:35 Reply

      Dzięki :) Przyznam, że naprawdę mi się udał, smakuję super!

  • Jo 18 października 2016 - 13:45 Reply

    Witaj dziś :) Jaką matchę polecasz? Chodzi mi o firmę. Jadłam deser z matcha i smakowało to jak… ryba. Nie wierzę, że taka matcha smakuje ludziom w słodkich wypiekach 😉 Może tamta matcha była złej jakości, nie wiem.

    • Candy Company 18 października 2016 - 18:08 Reply

      Najlepsza matcha jakiej używałam była kupiona na portalu Ebay (załączam zdjęcie), dostałam ją od znajomej (podobno nie była bardzo droga). Nie polecę więc konkretnej firmy, ale mogę podpowiedzieć, że dobra matcha ma piękny intensywnie zielony kolor i specyficzny smak (ale nie powiedziałabym, że rybi). Źle przechowywana (powinno się ja trzymać w lodówce) szybko robi się „brudna” i gorzej smakuje – kilka razy nacięłąm się kupując taką przez Internet. Nie jestem wielką fanka herbaty matcha, ale w dobrym przepisie na pewno nie smakuje rybą :) No chyba, że każda zielona herbata tak Ci smakuje, nie każdemu pasuje ten specyficzny aromat :)Matcha

      • jaginka 8 listopada 2016 - 09:58 Reply

        witaj
        co myślisz na temat zamiany matchy na mieloną trawę jęczmienia zielonego? jęczmień jest łatwy do dostania w wielu sklepach, na pewno nie śmierdzi rybą:) i jest równie intensywny w kolorze. Ja takiej zamiany dokonałam piekąc ten słynny serniczek japoński, wyszło całkiem zgrabnie:) no chyba że dla kogoś zamiana orientu na słowiańskość będzie profanacją:)

        • Candy Company 8 listopada 2016 - 11:32 Reply

          Bardzo ciekawy pomysł! Nie myślałam nigdy o dodawaniu jęczmienia do wypieków, ale skoro piszesz, że się da to chętnie go wypróbuję… W tym przepisie można by zastąpić matche jęczmieniem, tylko zastanawia mnie czy tak duża ilość jęczmienia w cieście nie będzie miała działania przeczyszczającego… :) Dużo go użyłaś w serniku?

          • jaginka 8 listopada 2016 - 11:44

            Ta moja zamiana wynikała z tzw. „potrzeba matką wynalazku”:) myślę, że jeżeli użyjemy tyle samo jęczmienia co matchy, to w całym cieście, konsumowanym wszakże, jak mniemam, przez co najmniej kilka osób:) nikt tego działania przeczyszczającego, i w związku z nim uszczerbku na zdrowiu, nie dozna:) po moim japońskim zielonym serniczku nikt się nie skarżył:) a użyłam ilości zamiennika tożsamej do matchy.

          • Candy Company 8 listopada 2016 - 11:54

            Takie odkrycia są najlepsze, dzięki za pomysł! Ok, to w takim razie poeksperymentuję bez obaw 😀

    Leave a reply

    Translate »